sobota, 11 maja 2019

Czerwony naszyjnik z agatem

Agaty, to niesamowite kamienie naturalne. Zadziwiają mnie zawsze bogactwem wzorów i kolorów. 
A ten oto agacik, przepiękny w różnych odcieniach czerwieni, brązów i zieleni, poleżał sporo czasu w szufladzie nim odziałam go w koralikowe ubranko. A to dlatego, że miał niby kształt trójkąta, ale tak naprawdę każdy brzeg kamienia był inny, innej długości i grubości. Znalazłam jednak sposób. Podkleiłam z jednej strony cienki filc, obszyłam koralikowym murkiem, dodałam lamówkę z koralików Tila i bardzo ozdobny sznur szyty ściegiem herringbone z różnej wielkości koralików.
I jak? Podoba się?


środa, 1 maja 2019

Inspiracja Czarny Kot


To było poważne wyzwanie, bo raczej nie przepadam za kotami. Uwielbiam za to psy i świnki morskie. 

Najpierw pomyślałam, że po prostu uszyję z sutaszu lub samymi koralikami czarny naszyjnik z dodatkiem złota. Nie byłam jednak do końca przekonana, jak ten naszyjnik miałby wyglądać, żeby zauroczył obserwatorów i jury konkursu. Wydawało mi się, że to raczej mało oryginalny pomysł, więc skusiłam się na formę przestrzenną kota. Czy to było dobre posuniecie? Dzisiaj wiem, że nie! Męczyłam tego kota prawie dwa tygodnie, prułam i szyłam na okrągło i niestety poległam na pyszczku zwierzaczka, i oczywiście na zdjęciach. Córka stwierdziła, że kociak jej się nie podoba. Zong... Nawet powiedziała - Mamo, daj se spokój! Łoj... Miałam już tego kota pacnąć w łeb i walnąć do szuflady, ale... no właśnie... ale z drugiej strony, skoro go zrobiłam, to... tym sposobem poleciał na konkurs. Hi, hi...

A tak wygląda to moje straszydło...






Konkurs - Sukulenty i kaktusy


W tym roku postanowiłam, że wezmę udział we wszystkich wyzwaniach konkursowych, o ile mi czas na to pozwoli. Regulamin konkursu można znaleźć na stronie Royal - Stone .

Po ogłoszeniu w marcu tematu miesiąca Sukulenty i kaktusy  uszyłam zielony komplecik techniką sutasz. Zrobiłam naszyjnik, kolczyki i pierścionek. Sznurkami sutasz obszyłam urocze malachity, dodałam zielone kulki malachitu i marmuru oraz zielone i złote koraliki Toho 11/0. 
Prac konkursowych było pełno, chyba ponad 120, a jedna piękniejsza od drugiej, więc nic dziwnego, że przy tak dużej konkurencji nic nie wygrałam. Trochę mi smutno, ale i tak jestem z siebie dumna.






Chwosty

Chwost, to ozdobne zakończenie sznura. Zazwyczaj składa się z zacisku sznura i frędzli. Dawniej doszywano chwosty do chorągwi, białej broni, czapek, a także do baldachimów, narzut, koców, zasłon, abażurów lamp. Jako dekoracja stroju stosowany jest od XIII wieku i występuje pod różną nazwą np.: chwast, kita, frędzel lub fontaź. Wyróżniał w społeczeństwie szlachtę, oficerów i wojskowych, kawalerię, był też praktyczną częścią strojów zakonników, biskupów i kardynałów. 

Obecnie chwost stał się częścią biżuterii w stylu boho. Doczepia się go do kolczyków, bransolet i wisiorów dobierając wielkością i materiałem wykonania, bo chwost może być satynowy, jedwabny, wiskozowy, bawełniany, zamszowy lub skórzany.
Chwosty mogą być długie i krótkie, cienkie i grube, pojedyncze i  potrójne, a nawet w formie kwiatka lub wachlarza.

Najefektowniej wyglądają chwosty satynowe, wiskozowe i jedwabne. Mają piękne i trwałe kolory, błyszczą się, nie mechacą, dodają elegancji biżuteryjnym projektom.
I właśnie takie chwosty zastosowałam w swoich wyrobach.

Chwosty wiskozowe i jedwabne:






Chwosty satynowe w formie kwiatka:




czwartek, 28 lutego 2019

Zimorodek


Dzisiaj prezentuję nietypową dla mnie pracę, bo broszkę w postaci ptaka. 



To już trzecia broszka uszyta przeze mnie i drugi ptak. Pierwszym był pingwin uszyty na royalowy konkurs do tematu Zima. Zapewne nigdy bym takiej nie zrobiła, ale Royal - Stone ogłosiło konkurs do kalendarza 2020. Inspiracją był cudowny zimorodek. 

Najpierw pomyślałam, że uszyję wisior koralikowy. 
Poległam jednak na łączeniu kolorów, bo bardzo nie lubię pomarańczowego i za każdym razem gdy doszywałam niebieskie koraliki do pomarańczowego howlitu, to nic mi nie pasowało, nic mi się nie podobało. Zdenerwowałam się w pewnym momencie, rach - ciach pocięłam pracę w mig i wywaliłam do kosza. Był wisior, hi, hi i nie ma wisiora.

Ptaka szyć specjalnie nie chciałam, bo przeczuwałam, że zimorodków będzie baaaaardzo dużo, a tym samym będzie ogromna konkurencja. I wcale się nie myliłam. Nie liczyłam, ale tak na oko to chyba ponad 20. Każdy inny i każdy uroczy. Ech...

Zmieniłam jednak zdanie. Wyszukałam w Internecie ciekawe zdjęcie ptaka i postanowiłam, że tym razem pomieszam techniki: haft koralikowy z haftem zwykłym płaskim. Ale nim się za haft płaski zabrałam, to musiałam się nauczyć haftować. Uwielbiam Pinterest, tę skarbnicę zdjęć i wiadomości. 👍 Na Pintereście bywam codziennie. Tam właśnie znalazłam kursiki związane z haftem i w ich oparciu wyszyłam kordonkiem na drobnej kanwie dziób i brzuch ptaka, a resztę uzupełniłam koralikami. Całość podszyłam ekoskórką.




Córka mówiła - Mamo, wyślij zdjęcie na ciemnym tle. - Powinnam była jej posłuchać, bo zauważyłam w albumie konkursowym, że ptaki na ciemnym tle bardziej wpadały w oko, niż na białym i zyskiwały więcej polubień. Może dlatego, że kolory na ciemnym tle lepiej się wybijają? No nie wiem! 
Ogólnie posłałam e - mailem trzy zdjęcia. Pierwsze było na białym tle i takie też zamieszczono w albumie, drugie na szarym, a trzecie na szarym przyciemnionym, takim wpadającym w czerń. 
Wyciągnę wnioski na przyszłość... Będę słuchać córeczki 😂



A cały album konkursowy z bogactwem 125 prac można obejrzeć tutaj: ZIMORODEK - Album konkursowy